Pierwszy krok do Trójmiasta
Redaktor: Piotr Maksymczak   

Pierwszą dyskusję włodarzy i radnych z Zielonej Góry, Sulechowa i Nowej Soli postanowiliśmy potraktować jako pierwszy krok do Lubuskiego Trójmiasta. Debatę moderował: Piotr Maksymczak. Jedyny zapis z dyskusji ukazał się w Pulsie nr: 4/68 z kwietnia 2004 r.

Bożena Ronowicz (prezydent Zielonej Góry) – Podczas spotkań z inwestorami prezentuję aglomerację sulechowsko-zielonogórsko-nowosolską jako wspólny obszar gospodarczy, w którego obrębie mieszka ponad 220 tys. konsumentów. Ten liczbowy argument robi na potencjalnych inwestorach większe wrażenie niż informacja o polityce podatkowej. Sądzę, że celem naszego spotkania powinno być zakreślenie obszarów możliwej współpracy. Podam kilka takich przykładów: wczoraj rozmawiałam z Austriakami. Ich pierwsze pytanie dotyczyło drogi szybkiego ruchu pomiędzy naszymi miastami. W drugiej kolejności potrzebne jest nasze zgodne współdziałanie na rzecz ulokowania Urzędu Celnego w Zielonej Górze. To samo dotyczy dobrej trasy dojazdowej do lotniska w Babimoście.

Jacek Zych (przewodniczący Rady Miasta w Nowej Soli) – powstanie porozumienia o nazwie Lubuskie Trójmiasto ułatwi nam promocję nie tylko własnych miast, ale całego obszaru. W pojedynkę nie bardzo mamy czym przyciągnąć turystów, no bo w oparciu o jakie atrakcje skonstruować program całodziennego pobytu np. w Nowej Soli? Jeśli jednak promować będziemy produkt turystyczny pod wspólną marką handlową, to wówczas mamy szansę na zaistnienie w świadomości turystów.

Wadim Tyszkiewicz (prezydent Nowej Soli) – Od początku mojej kadencji mówię, że największym potencjałem rozwojowym Nowej Soli jest Zielona Góra. Taką frazę wygłaszam wszystkim potencjalnym inwestorom. Uważam również, że w interesie Nowej Soli jest popierać Zieloną Górę we wszystkich jej przedsięwzięciach gospodarczych, bo ich pozytywne efekty zawsze dotrą do Nowej Soli. Porażka Zielonej Góry będzie na tej samej zasadzie porażką Nowej Soli. Jednocześnie jak ognia boję się, aby Gorzów nie odebrał naszej inicjatywy jako próby budowania frondy antygorzowskiej. Idea Lubuskiego Trójmiasta nie powstała jako efekt manii prześladowczej. To tylko racjonalna próba wpisania się w większy układ gospodarczy, jaki powstaje w obrębie trójkąta tworzonego przez Berlin, Wrocław i Poznań. Musimy połączyć nasze siły, abyśmy nie zostali zmarginalizowani w ramach tego układu.

Bożena Ronowicz – Musimy jednak pamiętać, że koszula zawsze bliższa ciału. Myślę tu o wpływach z podatków płaconych przez firmy. Jeśli Sulechów będzie zabiegał, aby wszystkie nowe inwestycje powstawały w Zielonej Górze, to tym samym zmniejszy własne dochody budżetowe. Jak to wytłumaczyć mieszkańcom?

Wadim Tyszkiewicz – To prawda, na wpływach z CIT możemy stracić, ale wszyscy zyskamy na zwiększeniu masy pieniądza krążącego w obrębie Lubuskiego Trójmiasta, a nie, np. Wrocławia czy Poznania. I o to właśnie chodzi w pomyśle Trójmiasta, aby uruchomić mechanizm powstrzymujący wypływ naszych pieniędzy do innych miast. Sulechów i Nowa Sól być może w jakiejś części uszczuplą swe dochody podatkowe z CIT-ów, ale zwiększą w wyniku wzmożonej konsumpcji i wzrostu obrotu gospodarczego na innych obszarach życia. To przecież system naczyń połączonych.

Lesław Batkowski (przewodniczący Rady Miasta w Zielonej Górze) – Dlaczego budowa dwupasmowej drogi ekspresowej ma się zatrzymać w Sulechowie? Według mnie, nie ma żadnego powodu, aby nie przygotować dokumentacji technicznej dla dalszych odcinków A3 dla drugiej nitki. Musimy stworzyć skuteczny lobbing dla uruchomienia autobusu szynowego łączącego Zieloną Górę z Nową Solą. Nasze Trójmiasto powinno również zabiegać o powiększenie obszarów administracyjnych dla już istniejącej aglomeracji. Zobaczcie, co robi Gorzów. Na samą wieść o możliwości połączenia zielonogórskiej gminy miejskiej i wiejskiej Gorzów przystąpił do akcji o podobnym charakterze.

Ignacy Odważny (burmistrz Sulechowa) – Rozmawiałem niedawno z marszałkiem Fedko w sprawie autobusów szynowych. Pan marszałek powiedział mi wprost – musicie się zorganizować i wywierać na samorząd województwa większą presję, bo inaczej przegracie z bardziej aktywnymi. Idea Lubuskiego Trójmiasta właśnie dlatego tak mi się podoba, bo pozwala w wielu sprawach mówić jednym głosem. Z doświadczenia wiem jednak, jak trudno doprowadzić do powstania jednego planu działania, akceptowanego przez wszystkie strony. Tu będę bardzo ostrożnym optymistą i działać będę wedle prostej zasady – jak długo jest szansa na porozumienie, tak długo trzeba próbować.

Edwin Łazicki (przewodniczący Rady Miasta w Sulechowie) – Chciałbym odnieść się do słów prezydenta Tyszkiewicza. My podobnie postrzegamy znaczenie Zielonej Góry dla rozwoju naszego miasta. Z punktu widzenia Sulechowa, lepiej być bogatą sypialnią Zielonej Góry niż biednym ośrodkiem. I jeśli szybko nie doprowadzimy do uchwalenia wspólnego planu oddziaływania, to niewiele osiągniemy, poza propagandowym szumem. Teraz powinniśmy przystąpić do opracowania czegoś na kształt katalogu najpilniejszych problemów i spraw do załatwienia. Z mojego punktu widzenia mamy dwie pięty Achillesa – kulejący transport kolejowy i równie kulejący transport samochodowy.

Bożena Ronowicz – Proponuję wspólne podpisanie trzech dokumentów. Pierwszego – do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie przedłużenia dwupasmowej A-3 do Nowej Soli. Drugiego – w sprawie uruchomienia autobusu szynowego w obrębie Lubuskiego Trójmiasta i trzeciego – w sprawie lokalizacji Urzędu Celnego oraz siedziby NSA w Zielonej Górze. (Propozycja została przyjęta jednogłośnie – od red.)

Wadim Tyszkiewicz – Ja zaś proponuję, abyśmy powołali stały zespół roboczy, w skład którego wejdą pracownicy naszych urzędów. Ich zadaniem powinno być operacyjne rozpisanie pomysłów rodzących się podczas naszych spotkań. Jeśli idei powstających w różnych głowach nie uporządkujemy, to wówczas wszystko rozejdzie się po bokach i znów skończymy na gadaniu.

Ignacy Odważny – Na pewnym etapie naszych prac i tak będziemy musieli sięgnąć po specjalistów, aby przygotować profesjonalne ekspertyzy. Nie stać nas na amatorszczyznę.

Wadim Tyszkiewicz – Sądzę, że wcześniej czy później i tak będziemy musieli sięgnąć po formułę związku celowego gmin albo inne rozwiązania nadające naszej inicjatywie bardziej instytucjonalny charakter, ale nie wyprzedzajmy faktów...

Bożena Ronowicz – Proponuję, aby kolejne nasze spotkanie w sprawie Lubuskiego Trójmiasta odbyło się już 7 kwietnia o godz. 11 w Nowej Soli.

Wybór i opracowanie: Piotr Maksymczak
Wypowiedzi nieautoryzowane

{moscomment}