Lubuskie Trójmiasto
Redaktor: Piotr Maksymczak   
Piotr Maksymczak podczas wspólnej sesji radnych Zielonej Góry, Sulechowa, Nowej Soli

Reprezentuję spore grono dziennikarzy, naukowców, przedsiębiorców i ludzi kultury, którzy kilka lat temu na łamach miesięcznika Puls po raz pierwszy sformułowali ideę Lubuskiego Trójmiasta. Wśród nich był ówczesny przedsiębiorca, a dziś prezydent Nowej Soli, Pan Wadim Tyszkiewicz.

Ta sama grupa podjęła trzy miesiące temu próbę "przyspieszenia" w postaci obywatelskiego projektu o roboczej nazwie "Lubuskie Trójmiasto". Zaczęliśmy 18 sierpnia br. zielonogórską debatą na temat przyszłości Lubuskiego Trójmiasta. Potem wydaliśmy wrześniowy, specjalny numer miesięcznika Puls w całości poświęcony temu samemu tematowi. Zorganizowaliśmy także Dni Lubuskiego Trójmiasta podczas tegorocznego Winobrania, goszcząc załogi najlepszych firm z terenu Lubuskiego Trójmiasta. 4 października zorganizowaliśmy debatę nowosolską. Dziś finiszujemy w postaci wspólnej sesji trzech rad.

Panie i panowie, nie wiem, jaką za moment podejmiecie decyzję. Ale już teraz chciałbym w imieniu inicjatorów i wykonawców całego Projektu podziękować władzom Lubuskiego Trójmiasta za okazaną pomoc. Równie serdeczne podziękowania kieruję do Pana Edwina Łazickiego - przewodniczącego Rady z Sulechowa, Pana Jacka Zycha - przewodniczącego Rady z Nowej Soli i Pana Stanisława Domaszewicza - przewodniczącego Rady z Zielonej Góry. To również dzięki Wam, Panowie, udało się tak szybko zdobyć poparcie społeczne dla naszej obywatelskiej inicjatywy. Specjalne podziękowania kierujemy do Gazety Lubuskiej, Radia Zachód, Radia Zielona Góra, Telewizji Przewodowej Zielona Góra oraz nowosolskiego Tygodnika Krąg. Bez Waszego systematycznego, medialnego wsparcia nie zdołalibyśmy przebić się przez gęstą mgłę politycznych wydarzeń. Dziękujemy również zielonogórskiemu Centrum Biznesu za pomoc okazaną przy organizacji Dni Lubuskiego Trójmiasta w Bachusowej Karczmie.

Nie ukrywam, że początkowo bardzo baliśmy się reakcji polityków. Baliśmy się utrącenia a nawet ośmieszenia całej inicjatywy, bo niby z jakiej racji chcemy dyktować politykom, co mają robić. Ostatnie miesiące okazały się jednak bardzo budujące. Od początku spotkaliśmy się z zainteresowaniem i życzliwością. Fakt, nasze rozmowy były czasami trudne, ale nie zdarzyło się, by padło między nami słowo "nigdy".

Dziś śmiało mogę powiedzieć, że wspólnie zdaliśmy egzamin ze społecznej dojrzałości, że potrafiliśmy wznieść się ponad polityczne i osobiste podziały. Tą jednoczącą nas siłą jest wspólna troska o przyszłość naszych małych ojczyzn.

Proszę Państwa, pozwólcie na jeszcze jeden optymistyczny wniosek - być może na naszych oczach zaczyna się sprawdzać wielka wizja Czesława Miłosza, który w jednym z traktatów poetyckich napisał - "A choćbyś był jak kamień polny, lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach. Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny".

My, obywatele, nie chcemy być bezwolnymi kamieniami. Chcemy sami decydować o własnej przyszłości. Pod adresem rządu i parlamentu mogę powiedzieć tylko jedno - nie musicie nam pomagać, wystarczy, że nie będziecie przeszkadzać.

Edwin Lazinski, przewodniczący Rady Miejskiej Sulechowa otwiera wspólną Sesję

Piotr Maksymczak
(wystąpienie wygłoszone w imieniu Stowarzyszenia Dialog-Współpraca-Rozwój
oraz Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego)
{moscomment}