Siedem grzechów głównych
Redaktor: Henryk Maciej Woźniak   

Pod koniec 2005 r. zarząd województwa przedłożył Sejmikowi aktualizację lubuskiej strategii rozwoju z wydłużonym horyzontem czasowym do roku 2020. Cóż można powiedzieć o tym dokumencie, zwłaszcza biorąc pod uwagę doświadczenia z ostatnich pięciu lat?

Po pierwsze, strategia rozwoju województwa powinna zawierać swego rodzaju list do Lubuszan z uzasadnieniem wyboru najważniejszych dróg rozwoju regionu. Aktualizacja strategii wyjaśnień takich nie zawiera i tym samym zamknęła sobie drogę do szerokich rzesz społecznych.

Po drugie, obszerna diagnoza przytłacza i spycha na dalszy plan właściwą strategię, czyniąc ją mało czytelną dla mniej wtajemniczonych czytelników.

Po trzecie, zarząd województwa nie zadbał, aby autorzy aktualizacji dokonali prostego zestawienia różnic pomiędzy wcześniejszą i aktualną wersją strategii, tym samym uniemożliwiono ocenę zasadności wprowadzonych zmian.

Po czwarte, aktualizacja wymienia różne cele operacyjne, ale bez ich skwantyfikowania w minimalnym choćby zakresie: próżno szukać danych w rodzaju wysokości PKB, poziomu wykształcenia czy wskaźników bezrobocia. Tym samym cele operacyjne stały się mało mierzalne i mało porównywalne, a przez to nie poddające się ocenie.

Po piąte, nowa wersja strategii nawet nie próbuje dokonać bilansu swej poprzedniczki. Tymczasem ocena taka jest niezbędna, aby nie narazić się na powtórkę starych błędów.

Po szóste, strategia jest podstawowym narzędziem pozyskiwania funduszy unijnych, zatem zasadnym jest sprawdzenie efektywności dotychczasowego sposobu wydatkowania unijnych funduszy. Analiza taka jest niezbędna także dla zapewnienia obiektywności procedur i uniknięcia zarzutów o polityczno-towarzyskie rozdawnictwo publicznych pieniędzy. Tego, niestety, nie uczyniono. Sama opinia, iż jesteśmy krajowym liderem w wykorzystywaniu funduszy europejskich to zdecydowanie za mało.

Po siódme, podstawowym wyzwaniem dla strategii z 2000 r. była pilna konieczność osiągnięcia spójności województwa. Autorzy aktualizacji z 2005 r. uczciwie przyznali, że jest to wciąż nierozwiązany problem. Na tle ich szczerego wyznania rodzi się pytanie - dlaczego po ośmiu prawie latach wciąż mamy poważne problemy z brakiem społecznej identyfikacji z woj. lubuskim. Odpowiedzi na tak postawione pytanie nie odnajdziemy w ostatniej aktualizacji strategii województwa.

Strategia uników

Są dwa obszary spraw o wielkim ciężarze gatunkowym, które w zasadzie całkowicie zostały pominięte w ostatniej aktualizacji strategii województwa. Absolutnie nie można zaakceptować zignorowania problemu bezrobocia oraz ochrony zdrowia, od ich rozwiązania uzależnione są bowiem dalsze losy województwa. Równie niezrozumiały jest unik przed zdefiniowaniem gałęzi gospodarki, które powinny być motorem regionalnego rozwoju, przy jednoczesnym dezawuowaniu rangi rolnictwa - „znikoma rola rolnictwa w gospodarce regionu" (sic!).

Aktualizacja ucieka również przed próbą jednoznacznego określenia naszych interesów względem sąsiednich regionów, a zwłaszcza Brandenburgii oraz Berlina; na temat wyzwań wiążących się z tym „tematem" praktycznie nie ma ani słowa. Cele operacyjne zawierają ogromną ilość poszczególnych działań/przedsięwzięć, najczęściej o bardzo dużym stopniu szczegółowości („utworzenie Lubuskiego Zarządu Komunikacji"), ale też i ogólności, z których nie wynika zupełnie nic, np. „aktywna polityka mieszkaniowa samorządów miejskich i gminnych".

Mało konkretny kształt zapisów to prawdopodobnie efekt „sklejania" poszczególnych części strategii napisanych przez różne departamenty Urzędu Marszałkowskiego, bez należytej dbałości o wewnętrzną spójność całego dokumentu. Autorom przydarzyły się też żenujące wpadki - Instytut Wychowania Fizycznego w Gorzowie, Zamiejscowa Placówka WSWF w Poznaniu oraz pomysły nie z tej epoki - współpraca w zakresie... „tworzenia programu rozwoju elektryfikacji wsi".

Brak ważnych priorytetów

Województwo lubuskie składa się z dwóch podregionów: północnego i południowego. Z tego powodu bardzo istotne jest osiągnięcie spójności infrastrukturalnej województwa. Tym samym w strategii powinien być zawarty bezwzględny priorytet dla inwestycji drogowych, w pierwszej kolejności dla budowy obwodnicy Skwierzyny, Deszczna i innych miejscowości pomiędzy Gorzowem i Zieloną Górą.

Nadto w infrastrukturze drogowej priorytet winny mieć inwestycje służące powiązaniu regionalnego układu drogowego z już budowanymi węzłami autostradowymi i obwodnicami miast. Są to bowiem bardzo ważne czynniki rozwoju gospodarczego, poprawiające dostępność komunikacyjną oraz „pączkujące" strefami inwestycyjnymi w obrębie obwodnic.

Moje oczywiste „tak" zdobył zapis o potrzebie „uruchomienia lotniska pod Gorzowem", ale równie oczywiste „nie" zgłoszę wobec każdej próby sprowadzenia tego zapisu do jakiegoś „małego" projektu. Nie do zaakceptowania, przynajmniej dla mnie, jest próba pominięcia elektryfikacji linii kolejowej Kostrzyn-Krzyż.

Porządna strategia rozwoju powinna zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem - jak podnieść poziom wykształcenia Lubuszan; jak zwiększyć innowacyjny potencjał nauki; jak zinformatyzować cały region? Aby nie narazić się na zarzut pominięcia interesów północnej części województwa, należało uwzględnić powstanie Akademii Gorzowskiej. Aktualizacja nie dostrzega także potrzeby budowy akademickiego ośrodka sportów wodnych nad Wartą w Gorzowie. Niestety, autorzy aktualizacji nie docenili także roli grantów naukowo-badawczych oraz stypendiów naukowych.

Co tu dużo kryć, strategia milczeniem zbyła brak programu wydobycia całych grup Lubuszan, zwłaszcza młodego pokolenia, z obszaru społecznej marginalizacji. W tym kontekście warto wspomnieć o wyzwaniu trzecim - rozwoju przedsiębiorczości oraz podnoszeniu innowacyjności przedsiębiorstw poprzez wspieranie współpracy z nauką.

Belki w oku

Przy dotychczasowej koncentracji instytucji otoczenia biznesu w Zielonej Górze (Agencja Rozwoju Regionalnego, Lubuski Fundusz Poręczeń Kredytowych, Lubuski Fundusz Pożyczkowy, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska) wyraźnie brakuje działań zmierzających do utworzenia agend tych instytucji oraz oddziału KRS, a także parku technologicznego w północnej części województwa, przede wszystkim w Gorzowie.

Niezbędne jest także priorytetowe potraktowanie programu małej retencji wodnej oraz nawadniania pól uprawnych, jako warunku rozwoju rolnictwa. Dla gospodarki energetycznej istotne znaczenie ma przyspieszenie eksploatacji i zagospodarowania lokalnych złóż nafty i gazu, czego autorzy aktualizacji strategii zupełnie nie dostrzegli!

W wyzwaniu czwartym, zdefiniowanym jako efektywne, prorozwojowe wykorzystanie zasobów środowiska przyrodniczego i kulturowego, ewidentnie brakuje programów turystycznego zagospodarowania głównych rzek, w powiązaniu z obydwoma parkami narodowymi znajdującymi się na terenie województwa lubuskiego. Podobnie brak programu rozwoju ścieżek rowerowych z wykorzystaniem nawierzchni wałów przeciwpowodziowych. Z niezrozumiałych względów pominięto dwa przedsięwzięcia przygotowane koncepcyjnie w Gorzowie - rewitalizację teatru letniego oraz budowę sali koncertowej.

Z pozycji Gorzowa

Struktura przestrzenna województwa zasadza się na osnowie kilku osi - linii przyspieszonego rozwoju. Swoisty kręgosłup województwa tworzy oś północ- południe wraz z dwoma ośrodkami tworzącymi centralny duopol (Gorzów-Zielona Góra wraz z Nową Solą). Bez uwzględnienia powyżej wymienionych przedsięwzięć, duopol lubuski będzie tylko pustym hasłem, zaś obecna asymetria w instytucjonalnych szansach rozwoju, na korzyść części południowej, widoczna jest już gołym okiem.

Północne pasmo przyspieszonego rozwoju: Kostrzyn-Gorzów, winno być bezwzględnie uzupełnione o Strzelce Krajeńskie i Drezdenko. Dla rozwoju północnej części regionu fundamentalne znaczenie mają inwestycje w infrastrukturę komunikacyjną. Budowa północnego mostu przez Odrę wraz z obwodnicą w Kostrzynie - to być albo nie być dla dalszego rozwoju różnych części Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Nie mniejsze znaczenie ma budowa północnej obwodnicy Gorzowa, budowa obwodnic Strzelec i Dobiegniewa oraz Regionalny Węzeł Multimodalny w Gorzowie. Co zdumiewające, żadne z tych przedsięwzięć nie znalazło się w ostatniej aktualizacji strategii rozwoju województwa, choć jej horyzont czasowy sięga aż 2020 roku.

Zarząd województwa swój brak zaangażowania na rzecz konkretnego przedsięwzięcia często uzasadnia brakiem formalnych kompetencji. Jest to argument bałamutny. Trzeba to wreszcie powiedzieć wprost - nie ma spraw, którymi samorządowe władze województwa nie miałyby prawa się zajmować. Są wszak ustawowo odpowiedzialne za prowadzenie polityki regionalnej.

Henryk Maciej Woźniak
(wiceprzewodniczący samorządu województwa lubuskiego)
{moscomment}