Omnibusem do Sulechowa
Redaktor: Tomasz Czyżniewski   

Pierwsze regularne połączenie komunikacji publicznej pomiędzy Zieloną Góra i Sulechowem uruchomiono w 1873 r.

To był czas intensywnej działalności w Zielonej Górze Friedricha Förstera, jednego z największych przemysłowców w mieście. Z jego inicjatywy w mieście realizowano wiele nowych przedsięwzięć gospodarczych. Jedną z nich było powołanie Spółki Komunikacyjnej Omnibusu i Dorożek. Zajmowała się przewozem osób i poczty pomiędzy miastem a dworcem kolejowym, Lasem Odrzańskim, Zaborem oraz Sulechowem.

Połączenie do Sulechowa ruszyło 23 lutego 1873 r. Dwa dni wcześniej w zielonogórskiej gazecie „Grünberger Wochenblatt” pojawiło się ogłoszenie informujące o uruchomieniu regularnego połączenia i cenniku za usługę.

Omnibus miał w każdą o sobotę, o godz. 13.00 wyjeżdżać z przystanku na pl. Pocztowym. Jak informował właściciel podróżni mogli wsiadać na całej długości trasy, wystarczyło tylko dać znak woźnicy. Nie było pośrednich przystanków, ale pojazd zatrzymywał się na 5 minut na górce za Cigacicami. Zmęczone konie musiały tam odpocząć. Po czym wyruszały dalej do hotelu Weltsa w Sulechowie, skąd o godz. 19.00 z powrotem wyruszał do Zielonej Góry. Przejazd w jedną stronę kosztował 15 srebrnych groszy. Jeśli ktoś chciał pojechać do Sulechowa i zaraz wrócić, za kurs w tę i z powrotem płacił 20 srebrnych groszy. Jak skrzętnie odnotowano, prowadzący pojazd woźnica nie mógł żądać napiwku.

Czy można było utrzymać przedsiębiorstwo z wyjazdu raz w tygodniu? Nie wiemy czy linia Zielona Góra – Sulechów była dochodowa. Stanowiła jednak margines działalności spółki, która zajmowała się głównie wożeniem ludzi po Zielonej Górze. Wynajmowano dorożki i zaprzęgi dwukonne. Na godziny, lub na cały dzień. Ta przyjemność dla czterech osób kosztowała 2,15 talara.

Tomasz Czyżniewski

{moscomment}