Współpraca samorządu lokalnego z obywatelami i wykorzystanie mediów w konsultacjach społecznych Drukuj Email
Redaktor: Tomasz Czyżniewski   

Jednym z najważniejszych problemów we współpracy samorządu lokalnego z obywatelami jest sprawna komunikacja i przekazywanie informacji. Zadanie to można realizować trzema podstawowymi metodami wzajemnie się uzupełniającymi i wspomagającymi. Rezygnacja z któregokolwiek z tych elementów uniemożliwia dobry przepływ informacji będący podstawą dyskusji i racjonalnej oceny zamierzeń.

  1. Wydawnictwa i publikacje własne samorządów w formie własnych informatorów, publikacji na własnych stronach internetowych i płatnych ogłoszeniach. Zazwyczaj są to jednak dane bardzo ogólnikowe nie przedstawiające skali problemów. Publikacje samorządów, zwłaszcza w Internecie, powinno być źródłem informacji poprzez pelna publikacje dokumentów, np. budżetów gmin, projektów uchwał itd.
  2. Spotkania z mieszkańcami na zebraniach poświęconych jednemu tematowi lub rejonowi. Często są bardzo konkretne, gdyż dotyczą wąskiej grupy osób zainteresowanych tematem i świetnie się orientujących w omawianej problematyce.
  3. Współpracy z lokalnymi mediami, które mogą nagłośnić omawianą tematykę.

W tym opracowaniu zajmiemy się tylko trzecim punktem. Potencjalnie dającym możliwość dotarcia do bardzo dużej grupy mieszkańców, ale niezbyt często wykorzystywanej. Mieszkańców, którzy sami nie będą szukać ważnych dla nich dokumentów. Bo o toczących się sprawach nie wiedzą, nie mają czasu się nimi zając lub na etapie projektowania nie doceniają problemu.

Zazwyczaj samorządu nie mają pomysłu i potrzeby prowadzenia przemyślanej kampanii informacyjnej a dziennikarze nie są zainteresowani seriami artykułów na tematy samorządowe. Występuje tutaj sprzeczność interesów. Media szukają najciekawszych, kontrowersyjnych tematów, samorządy najchętniej by ich unikały. Przy problemach budzących sprzeciw politycy wolą spotykać się nawet z wrogo nastawionymi mieszkańcami niż wcześniej tłumaczyć swoje pomysły w mediach.

Jednak umiejętnej i skutecznej kampanii promującej kontrowersyjne tematy nie da się przeprowadzić bez udziału mediów. Prowadzona może być z inicjatywy samorządu lub mediów, a druga strona powinna korzystać z możliwości wynikającej z tej współpracy. Podstawowym warunkiem akcji jest przedstawianie konkretnych rozwiązań i wciąganie do akcji mieszkańców i czytelników. Bo właśnie zebranie opinii mieszkańców jest wspólnym celem polityków i dziennikarzy. Tylko tak zdefiniowana współpraca może przynieść efekty. Politycy oczywiście mogą chcieć przekonywać do swoich racji ale nie mogą oczekiwać, że zrobią to za nich dziennikarze lub będą ich bezkrytycznie wspierać. Często motywy działania i racje mediów i polityków są sprzeczne. Dlatego w każdej kampanii informacyjnej trzeba wspierać najważniejszy, czasami jedyny całkowicie wspólny cel – sprowokować czytelników (mieszkańców gminy) do wyrażenia swojego zdania i oczekiwań.

Najlepiej gdy dyskusja może prowadzić to konkretnych rozwiązań, gorzej gdy pozostaje na wysokim stopniu ogólności.

Jako przykładem posłużymy się akcją „Gazety Lubuskiej” pt. Budujemy parkingi. Dotyczyła ona tylko jednego z elementów funkcjonowania Zielonej Góry, problemu dotykającego większości mieszkańców – braku wmieście parkingów, co wiąże się z kłopotami kierowców i niszczeniem zieleni. Wszyscy się zgadzają, że takich miejsc brakuje, jednak w konkretnych przypadkach mieszkańcy protestują przeciw lokalizacji koło ich domu.

Pytanie podstawowe: jak i gdzie znaleźć wolne miejsce?

To było zadanie mieszkańców a zarazem czytelników „GL”. Dziennikarze najpierw opisali problem, pokazując zapchane ulice w śródmieściu i braki parkingów na osiedlach. Diagnoza sytuacji była tylko wstępem do szukania rozwiązań i namawiania czytelników do wskazywania miejsc, które ich zdaniem nadają się na parkingi.

Zielonogórzanie wskazali kilkadziesiąt takich miejsc. Urzędnicy odpowiedzialni za drogi omówili większość propozycji oceniając je czy są realne. Jednak na dyskusji się nie skończyło. Samorząd postanowił, że wesprze finansowo spółdzielnie, parafie i inne podmioty będące właścicielami terenów w mieście. Połowę inwestycji miało pokrywać miasto a priorytetem było budowanie parkingów. Program ten ma być kontynuowany w kolejnych latach. W ten sposób wspomagano rozwiązywanie problemów zgłaszanych przez społeczności lokalne.

Jednak duża część gruntów należy wciąż do samorządu. Magistrat przygotował ok. 10 lokalizacji parkingów z szczegółowymi mapkami gdzie parking będzie się znajdował, ile samochodów pomieści i jak będzie zorganizowany ruch. Dzięki współpracy z „GL” wszystkie lokalizacje zostały zaprezentowane w gazecie i omówione. Czytelnicy mogli się do nich ustosunkować dzwoniąc do redakcji lub pisząc listy.

Lokalizacje, które zyskały aprobatę, lub nie wywołały protestów zostały zatwierdzone do realizacji.

To przykład rozmawiania o fragmencie życia miasta. Wymaga on współpracy obydwu stron. Dziennikarze diagnozują problem i szukając pozytywnych rozwiązań współpracują z samorządem dokładnie pokazując proponowane rozwiązania.

Taka współpraca pomiędzy mediami i samorządem jest możliwa, ale tylko w konkretnych przypadkach, przy jasno określonym celu. Przy projektowaniu takiego przedsięwzięcia trzeba prababć pod uwagę jedną zasadę: media zazwyczaj gotowe są szeroko bardziej prezentować opinie mieszkańców niż propagować zamierzenia władz lokalnych.

 
Debaty o przyszłoœci
Debaty o przyszłoœci