Monitoring prasy lokalnej Drukuj Email
Redaktor: Administrator www.lubuskietrojmiasto.pl   

Celem monitoringu było sprawdzenie, poprzez monitorowanie lokalnej prasy, na ile media wspierają swoich czytelników (mieszkańców gmin) w dostępie do informacji publicznej. Badanie dotyczyło dwóch powiatów: zielonogórskiego i nowosolskiego (to jest 19 gmin) województwa lubuskiego, ok. 250 tys. mieszkańców.

Przez pół roku obserwowaliśmy sześć tytułów prasy lokalnej (ukazującej się w dwóch powiatach woj. lubuskiego: zielonogórskim i nowosolskim) pod kątem publikowania tekstów dotyczących praw obywateli i obowiązków służb publicznych w kwestii dostępu do informacji publicznej. Chodziło nie tylko o odnotowanie liczby publikacji, ale również o treści w nich zawartych: jakich konkretnych zagadnień dotyczą i jak są przez dziennikarzy przedstawione – czy tylko jako suche fakty, czy też szerzej, w formie edukacyjnej i promującej dostęp obywateli do informacji publicznej.

Raport został oparty na badaniach trzech gazet codziennych ukazujących się na terenie całego województwa: „Gazety Lubuskiej”, „Gazety Wyborczej” i dziennika „Polska”, tygodnika nowosolskiego „Krąg” i miesięczników „Życie nad Odrą” oraz „Puls”.

Raport dotyczy tylko fragmentu życia społecznego i koncentruje się na kontaktach obywateli z najniższym szczeblem samorządu, czyli z gminami. Nie dotyczy samorządów wyższego szczebla.
Ze specyfiki współczesnych mediów wynika, że informacje publiczne nie są omawiane w nich dogłębnie na wielu stronach. Zadaniem dziennikarzy jest poinformowanie o najważniejszych problemach oraz zasygnalizowanie, że jakiś projekt jest realizowany. Zainteresowany obywatel jest informowany, gdzie może otrzymać więcej materiałów na interesujący go temat.

We wszystkich wydawnictwach najdokładniej i najczęściej przedstawiane są problemy dotyczące gmin. Poruszane są problemy samorządu województwa natomiast najrzadziej występują samorządowcy powiatowi. Ta problematyka występuje najrzadziej.

W ilości przekazywanych informacji przodują gazety codzienne. Stara się z nimi konkurować nowosolski tygodnik „Krąg”. Inną rolę pełnią miesięczniki. W „Życiu nad Odrą” jest mało informacji objętych monitoringiem. Natomiast miesięcznik „Puls” koncentruje się na bardziej na dyskusji nad problemami samorządów i ocenie proponowanych rozwiązań, niż opisywaniu zamierzeń gmin.

Istotniejsza dla czytelników jest rola dzienników. Tutaj prym wiedzie „Gazeta Lubuska” publikująca najwięcej informacji dotyczących badanych powiatów. Ułatwia to jej sposób redagowania oparty na mutacjach ukazujących się w powiatach.

Jakie informacje publiczne otrzymują czytelnicy pracy lokalnej?

Najczęściej poruszana tematyka przez dziennikarzy:

  • Inwestycje planowane przez samorządy. Tutaj szczególnie dużo informacji dotyczy potencjalnych nowych miejsc pracy, lub w ostatnich miesiącach ich likwidacji. Zawsze dużo kontrowersji zarówno w mediach jak i radnych i mieszkańców wywołują plany budowy hipermarketów lub galerii handlowych, na które samorząd musi wyrazić zgodę. Każda taka sprawa jest dokładnie opisywana.
  • Relacje z prac samorządu i radnych. Jak pracują rady i co wynika z wielogodzinnych sesji.
  • Planowane budżety samorządu. Jakie będą wydatki i dochody gmin. Tu również są poruszane fundusze na płace urzędników.
  • Komunikacja i drogi – jak rozwiązać problemy z parkowaniem i jak zmieni się publiczna komunikacja. Bardzo często są poruszane zamierzenia największego przewoźnika publicznego – MZK w Zielonej Górze.

W sumie podobnych materiałów w omawianych wydawnictwach ukazuje się nawet do 100 miesięcznie.

Jest to problematyka najłatwiejsza do śledzenia przez dziennikarzy. Drugim nurtem są teksty poradnikowe ułatwiające czytelnikom poruszanie się w gąszczu przepisów i podpowiadające gdzie i co można załatwić. Najbardziej rozbudowane działy porad mają „Gazeta Wyborcza”, opierająca się na poradach ogólnopolskich, oraz „Gazeta Lubuska” odnosząca się najczęściej do lokalnych ekspertów z miejscowych urzędów. Zainteresowany czytelnik może do nich dotrzeć bezpośrednio podczas dyżurów. To ułatwia załatwianie różnych problemów.

Czytelników poszukujących informacji publicznej, zwracających się po pomoc do mediów, można podzielić na dwie grupy. Szukających wsparcia swoich działań i bezradnych. Szukający wsparcia zazwyczaj wiedzą konkretnie czego oczekują od mediów. Wcześniej sami usiłują zdobyć informacje lub załatwić problem. Organizują spotkania z urzędnikami odpowiedzialnymi za interesujących ich dziedzinę lub dążących do takich spotkań przy wsparciu mediów. Są zorganizowani, zbierają podpisy, piszą petycje. W takich przypadkach dziennikarze pełnią rolę mediatorów ułatwiających spotkania lub będących swoistymi reprezentantami obydwu stron opisując racje wszystkich zainteresowanych.

Grupa bezradnych często nie potrafi znaleźć rozwiązania swoich problemów i miejsca, w których mogłaby to zrobić. Zamiast szukać informacji w samorządach natychmiast zwracają się po pomoc do gazet.
W dziennikach wyraźnie widać różną filozofię informowania czytelników. Wszystkie wydawnictwa przekazują informacje ogólne dotyczące prac, planów i problemów samorządów.

Jednak kiedy chodzi o reprezentowanie czytelników i przedstawianie ich problemów, to różnice są olbrzymie. Zdecydowanie największą pomoc czytelnikom oferuje „Gazeta Lubuska”, która wspiera ich często stając się reprezentantem pojedynczych obywateli w kontaktach z urzędami i lokalną administracją różnego rodzaju. Tutaj bardzo często opisywane są indywidualne problemy i przedstawiany jest sposób ich rozwiązywania. Czytelnicy proszący o pomoc zarówno w sprawach indywidualnych lub np. zniszczonych osiedlowych dróg często stwierdzają, że tylko gazeta może im pomóc.

Podsumowując z monitoringu wyłania się obraz obywateli, którzy niezbyt chętnie biorą udział wżyciu publicznym, niewiele się interesują pracą samorządów i dopiero kiedy pojawiają się problemy bezpośrednio ich dotykające aktywizują się.

Z drugiej strony, badane samorządy nie wykorzystują mediów do konsultacji społecznych i same nie prowadzą konsultacji na większą skalę. Kontakty obywatele – samorządy i samorządy – obywatele jest bierny.

 
Debaty o przyszłoœci
Debaty o przyszłoœci