Niebezpieczny projekt zmian Drukuj Email
Redaktor: dr Marian Kopij   
Wciąż obowiązujące „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania (przestrzennego) miasta Zielona Góra” opracowano w końcu lat 90-tych. Z powodu upływu czasu i radykalnej zmiany czynników determinujących kierunki rozwoju Zielone Góry – opracowanie to jest już mocno nieaktualne.

„Studium” z 1997 r. hamuje dziś rozwój Zielonej Góry, gdyż uniemożliwia, ogranicza lub opóźnia lokalizowanie na terenie miasta nowych inwestycji, w tym budowy nowych mieszkań. Innymi słowy stało się barierą hamującą pozyskiwanie nowych inwestorów.

Propozycje zmian w „Studium”, przedstawione przez prezydent Bożenę Ronowicz podczas lutowej sesji Rady Miasta, dotyczące „polityki w zakresie uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Zielona Góra, zmiany przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych” – według mnie mają charakter wycinkowy i nie uwzględniają kompleksowych potrzeb miasta w zakresie projektowania nowych terenów rozwojowych. Warto przy tym zaznaczyć, że propozycje zawarte we wniosku Pani Prezydent nie zostały poparte żadnymi studiami i analizami oraz nie mają uzasadnienia w wciąż obowiązującej strategii rozwoju Zielonej Góry.

Należy więc pilnie opracować nowe założenia kierunków rozwoju przestrzennego miasta, w tym celu koniecznie trzeba opracować nowe „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania miasta”. W nowym opracowaniu należy przyjąć, że w Zielonej Górze w perspektywie najbliższych 10-15 lat trzeba będzie zbudować ok. 10 tys. nowych mieszkań, uwzględniając w tym odtworzenie mieszkań likwidowanych w starej zabudowie.

Uwolnione tereny w starej części miasta przeznaczyć można na usługi „użyteczności publicznej”. Na cele mieszkaniowe powinniśmy wydzielić- wytypować znaczne obszary (zapisano w projekcie zmian Pani Prezydent zapisano 140 ha) pod zabudowę - co najmniej 300 ha pod zabudowę intensywną i tyle samo pod zabudowę rozproszoną. Również projekty nowych obszarów „aktywności gospodarczej” powinny uwzględnić ok. 600 ha terenów. Tytułem przykładu: Sulechów i Nowa Sól wydzielili w swoich planach po 300 ha na takie cele.

Zielonogórski Urząd Miasta powinien ponownie przejrzeć i zweryfikować przeznaczenie obszarów niezabudowanych: ogrodów, lasów, terenów pod wyeksploatowaną zabudową i tereny parkowe. Z moich szacunkowych wyliczeń wynika, że takich terenów jest wiele w Zielonej Górze, a rzetelnie przygotowane Studium powinno odpowiedzieć nam - ile z tych obszarów można przeznaczyć pod zabudowę i pod jaką zabudowę.

Jednym z głównych założeń takiego „studium terenów” powinno być zachowanie tożsamości Zielonej Góry, miasta położonego na polanie szczelnie zalesionych wzgórz, a więc z uwzględnieniem ochronnej funkcji terenów leśnych. Nowych terenów rozwojowych należy więc poszukiwać poza granicami administracyjnymi miasta i to zarówno dla potrzeb terenów budownictwa mieszkaniowego jak i dla nowych stref działalności gospodarczej. Budownictwo mieszkaniowe lokalizować możemy na terenach przyległych gmin w formie zabudowy rozproszonej, a zwartą zabudowę mieszkaniową na terenach miejskich podlegających sanacji, np. poprzez porządkowanie starej zabudowy i terenów zajmowanych aktualnie przez quasi zieleń miejską i ogrody.

Studia nad typowaniem obszarów rozwoju Zielonej Góry muszą uwzględniać zarówno tereny położone w granicach miasta oraz te położone w obszarze Lubuskiego Trójmiasta. Powstanie więc potrzeba prawnego uregulowania zasięgu terytorialnego tego dokumentu. Według mnie powinień uwzględniać przynajmniej teren miasta i gminy wiejskiej Zielona Góra

Idea Lubuskiego Trójmiasta wymaga, aby w założeniach polityki przestrzennej Zielonej Góry znaczna część funkcji rozwojowych była lokalizowana poza aktualnymi granicami administracyjnymi miasta. W tym celu należy dokonać warunkowego wyboru terenów rozwojowych, a typując przestrzeń rozwojową w samej Zielonej Górze powinniśmy chronić miejskie lasy, zwłaszcza te położone w granicach administracyjnych Zielonej Góry.
{moscomment}
 
Debaty o przyszłoœci
Debaty o przyszłoœci